- Termin przedawnienia roszczenia banku o zwrot kapitału po unieważnieniu umowy „frankowej”, rozpoczyna się od pierwszego zakwestionowania umowy przez konsumenta wobec banku.
- To główny wniosek wynikający z wyroku TSUE z dnia 2 lipca 2026 r. w sprawach połączonych C‑261/25, Ścierbek i C‑262/25, Drózdzik.
- Orzeczenie Trybunału jest zbieżne ze stanowiskiem Rzecznika Finansowego przedstawionym w opinii do stanowiska krajowego.
2 lipca 2026 r. w wyroku w sprawach połączonych C‑261/25, Ścierbek i C‑262/25, Drózdzik Trybunał Sprawiedliwości Unii Europejskiej (TSUE) uznał, że prawo UE nie sprzeciwia się temu, aby termin przedawnienia roszczenia banku o zwrot kapitału po unieważnieniu umowy frankowej, rozpoczynał się od pierwszego zakwestionowania umowy przez konsumenta wobec banku.
– Z tego wyroku wynika, że stosowany obecnie w polskim orzecznictwie model określania rozpoczęcia biegu terminu przedawnieniaroszczeń banków o zwrot kapitału po stwierdzeniu nieważności umowy frankowej jest zgodny z dyrektywą 93/13 oraz unijnymi zasadami. Zgodnie z nim, początek biegu przedawnienia liczy się od pierwszego zakwestionowania przez konsumenta, np. w drodze reklamacji, wiążącego charakter klauzul abuzywnych.Powyższa konkluzja TSUE jest zbieżna z poglądem prezentowanym przez Rzecznika Finansowego w opinii do krajowego stanowiska przedstawionej na potrzeby tego postępowania – komentuje dr Michał Ziemiak, Rzecznik Finansowy.
Co to znaczy dla „frankowiczów”?
W sprawach frankowych istniały rozbieżne koncepcje tego, jak wyznaczyć moment rozpoczęcia biegu przedawnienia roszczenia banku. Prezentowano różne poglądy, zgodnie z którymi trzyletni termin przedawnienia należało liczyć m.in. od dnia wypłaty kredytu, od momentu wpisania nieuczciwych postanowień umownych do rejestru klauzul niedozwolonych albo od dnia prawomocnego stwierdzenia nieważności umowy przez sąd.
– Stanowisko TSUE rozwiewa dotychczasowe wątpliwości. A w konsekwencji zmniejsza ryzyko rozbieżności w orzecznictwie, bo wyrok powinien być uwzględniony przez polskie sądy w analogicznych sprawach – komentuje Michał Ziemiak.
W ocenie TSUE prezentowane stanowisko jest korzystne dla konsumentów, zwłaszcza ze względu na to, że:
- zapobiega sytuacji, w której bank celowo czeka z dochodzeniem swojego roszczenia;
- zapewnia pewność prawa;
- chroni równowagę stron;
- pozostaje zgodne z ochroną konsumentów wynikającą z dyrektywy 93/13.
O co chodziło w sprawie?
Obie sprawy, które trafiły na wokandę w Luksemburgu, dotyczyły przedawnienia w sprawach o zwrot kapitału kredytu frankowego po stwierdzeniu nieważności umowy ze względu na zawarte w niej klauzule niedozwolone. Przykładowo sprawa Ścierbek, C‑261/25 dotyczyła kredytobiorców, którzy zawarli z bankiem w 2008 r. umowę kredytu indeksowanego kursem CHF. W dniu 27.08.2019 r. konsumenci wysłali bankowi reklamację, w której wskazali, że umowa kredytu zawiera niedozwolone postanowienia umowne, a 16.09.2019 r. konsumenci wnieśli przeciwko bankowi pozew o zapłatę. W dniu 1.12.2022 r. bank wniósł przeciwko kredytobiorcom pozew, w którym domaga się zasądzenia na jego rzecz od konsumentów zwrotu kwoty kredytu u z ustawowymi odsetkami za opóźnienie. Pozwani w twierdzili, że powództwo powinno zostać oddalone z uwagi na przedawnienie roszczenia banku, ponieważ trzyletni termin przedawnienia powinien być liczony od chwili wypłaty kapitału kredytu lub od chwili wpisania nieuczciwych warunków umownych do rejestru klauzul niedozwolonych. Od każdej z tych dat termin 3 lat upłynął przed wniesieniem przez bank niniejszego pozwu, a zatem roszczenie banku jest przedawnione.
Link do pełnej treści wyroku TSUE poniżej: